a dla Ciebie, co z tego wynika?

człowiek nie jest ważny. nie jest tak ważny.

ważne jest co mówi, jaką myśl przekazuje. jaką myśl wnosi do społecznej puli. ważne również bywa to, co człowiek robi.

człowiek nie jest ważny jako całość. nie może być. nie powinien.

świat jest fragmentaryczny, cząstkowy, złożony i często niejednoznaczny. nasze postrzeganie, nasza percepcja dokłada tu swoje szumy i triki. coś się zaczyna, ale nie kończy. tu jest środek, ale innej części, której kontekst zmienia sytuacja. szarości. szarość widzę. choć pragnę widzieć czarne lub białe. a tu szarość. w odcieniach. Nieznośna lekkość szarości.

dążę uparcie do całości. do integralności. kojący stan, który chcę widzieć u siebie i u innych. choć nie, u niektórych nie chcę widzieć spójności. nie widzę jej u tych, których nie rozumiem, ale dla kurażu nazywam ich ludźmi z bańki informacyjnej.

człowiek, choć nie wiem jak poważany i jak zasłużony nie jest ważny. naukowiec również. naukowiec celebryta szczególnie. z tym, że nadmienić muszę od razu, że ten celebryta nie zawsze staje nim (celebrytą naukowym) na swoje życzenie. szerokie masy masowych społeczności, memów, złotych myśli zalewając nas, wznoszą jednocześnie na fali celebrytę. i płynie taki naukowiec celebryta na tej fali, a my go dumnie na tę falę wsadzamy i pilnujemy, żeby z niej nie spadł. A tu nie o człowieka się rozchodzi. Tu nie o naukowca idzie. Tu o idzie o myśl, o wiedzę, o działanie.

przykłady. proszę bardzo. Kahneman. naukowy celebryta. szczególny typ celebryty, gdzie mogę założyć, że stał się nim, bez intencji własnej. wypowiedzenie jego nazwiska brzmi jak zaklęcie z wyższych sfer naukowego olimpu. zresztą pełne zaklęcie brzmi Kahneman noblista. Hokus pokus czary mary nasz styl sprawia tak, że już jesteś zaczarowany.[1] czytałeś “Pułapki myślenia”?[2] Nie? O!, to musisz. Lektura obowiązkowa.

słyszałem, to setki razy.

i teraz stop. chwila. dajmy sobie czas.

czy Kahneman może się mylić? no może. czy dziesiątki badań, które przeprowadził i opisał robił sam? no nie. zdecydowanie nie. czy wszystkie badania i płynące z nich wnioski były poprawne, albo nie zostały podważone lub odrzucone. no nie.

to, dlaczego wciąż, tylko Kahneman i Kahneman? gdzie badania, gdzie myśli, gdzie przykłady, gdzie kontr-przykłady? gdzie polemika wreszcie? gdzie żywa dyskusja?

gdzie dyskusja o tym co wniósł do nauki? no i przecież nie wszystko on wniósł. nie on sam. człowiek nie jest ważny. nie tak ważny.

a taki Adam Grant. Ray Dalio. Sinek. Gates. i widzisz co tu się dzieje? co ja wyprawiam? jak upraszczam. jak panów (no bo sorry, akurat pań nie wymieniłem) w jednym szeregu ustawiłem, jak jednym tchem wypowiedzianym do jednego porządku przypisałem.

a przecież oni nie są z jednego porządku. ani jako ludzie, ani jako jednostki. są różni. są fragmentaryczni, cząstkowi, złożeni. ludźmi są. tyle. tyle i aż tyle.

czasem powiedzą coś mądrego. czasem głupiego. niemądrego. czasem zrobią coś ważnego, coś wnoszącego do wspólnej puli wiedzy, a innym razem trzasną babolem takim, że zgrzyt na umyśle taki, jak styropianem po tablicy.


i co z tego wynika? Lubię to pytanie. zadałem je sobie. zadam i Tobie.


dla mnie wynika z tego, że trzeba o ideach rozmawiać, że warto o pomysły się spierać, że należy rozważyć, jakie kto argumenty przytacza i na ile owe argumenty przesuwają mój potencjometr na skali pewności lub jej braku.


dla mnie wynika z tego, że w nauce, biznesie, pewnie w każdym obszarze ludzkiej działalności, nie o nazwiska chodzi. nie o zaczarowane nazwiska, wielkie postacie, nie o autorytety chodzi. autorytety w nauce to wręcz zagrożenie. szczególnie te autorytety na piedestale. bo z pomnikiem ciężko się rozmawia. a pamiętasz, że o rozmowę mi się rozchodzi.


dla mnie wynika z tego, że jako autor, ekspert, specjalista, jestem niespójny, niepełny, fragmentaryczny. wykonuje ciężką robotę, aby to minimalizować. integrować. scalać. kondensować. wolniej. mądrzej. wykonuję ciężką robotę, aby swój potencjometr pewności z mozołem przesuwać w stronę plusa, wtedy i tylko wtedy, gdy zdobędę ku temu wystarczające powody i dowody. i wykonuję tę mniej przyjemną część, gdzie wskazówkę zmuszony jestem przesunąć w przeciwnym kierunku, bo nowa wiedza miażdży w pył wczorajszą pewność.


dla mnie wynika z tego, że człowiekowi należy się szacunek. choć człowiek nie jest ważny. nie tak ważny. myśli, wnioski, pomysły, działania są ważniejsze. Niektóre. Tylko niektóre.


a dla ciebie. co z tego wynika?

[1] Kaliber 44 “Psychodela” [2] Daniel Kahneman “Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”

30 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie