czarna, dobra czekolada i łyk mocnej, czarnej herbaty, bardzo gorącej.

czarna, dobra czekolada i łyk mocnej, czarnej herbaty, bardzo gorącej. nie może być ciepła, powinna być gorąca. tak jak czekolada nie może być mleczna. w momencie, gdy poczułem smak pomieszanej czekolady z herbatą, w miejscu, w kawiarni, w której byłem, wypowiedziałem do siebie po cichu, pod nosem dwa słowa:


- jestem gotowy, mogę zmierzyć się z prawdą i mogę zmierzyć się z fałszem.

- nie jesteś gotowy – zdawało mi się wtedy, że takie zdanie usłyszałem.

- nie zdawało ci się, usłyszałeś je, ja je do ciebie powiedziałem.

- jaki ja?

- no ty, tylko, że ja.

- nie rozumiem,

- rozumiesz, tylko wciąż mi uciekasz, wykręcasz się, wijesz się,

- jak to uciekam, ja od prawdy nie uciekam, tylko wciąż jej szukam,

- ta pewnie, terefere kuku, wciąż się czymś zasłaniasz, że czasu nie masz, że to nikomu nie potrzebne, że po co to komu,

- no nie, ja na prawdę czasu nie mam? - zmarszczyłem zły brwi.

- a masz?

- wydaję mi się, że mam, że wciąż za pomocą różnych narzędzi jej szukam, dociekam.

- a co teraz robisz?

- siedzę,

- i co, tak na siedząco z prawdą i z fałszem zamierzasz się zmierzyć?

- tak, dobrze jest w ten sposób prawdy dociekać,

- naprawdę? - to ja ci powiem, że nie jest dobrze, bezruch w dociekaniu niczemu dobrego nie wróży, wiesz ruch jest ci potrzebny czynności jakieś wykonać musisz, by prawdy dowieść. współcześnie prawda sama się nie obroni. są tacy, którzy nawet taką hipotezę wysnuwają, że Grecy, współcześni Grecy odkąd usiedli, to myśleć przestali.

- jak przestali?

- tak zupełnie, kiedyś nieustannie w ruchu dyskutowali, na sprawy różne z różnych perspektyw patrzyli i innych, z innych krajów do siebie zapraszali, do tej dyskusji zapraszali, by ich perspektywy się uczyć, a ty co, no siedzisz, nie ruszasz i innych też nie zapraszasz. samotny, siedzący, co z prawdą i fałszem się mierzy, no kozak.

- no dobra, wstaję, pójdziesz ze mną?, opowiem Ci trzy historie i powiem Ci, które prawdą, a które fałszem są?

- pójdę, pójdę, pospaceruję z przyjemnością.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

historia pierwsza, zawodowa, która podobno 15 lat temu miejsce miała, fałszem się okazała.

wiesz, dlaczego? po pierwsze dlatego, że nie 15 lat temu miejsce miała, tylko ponad 20 lat temu. ale nie to, aż tak ważne w tym fałszu było. najważniejsza była sekwencja, ciąg czynności, który też z gruntu mrocznego fałszem był i basta. szczegóły co do sposobu ich wykonywania oczu uważności nie powinny dać Ci zmrużyć. jednak zmrużyłeś, zdrzemnąłeś się, ruchu nie wykonałeś, nie zapytałeś, a przecież mogłeś.

planowanie było i 2 tygodniowy cykl z innych testowanych najlepiej się spisał.

zasada im mnie mniej, tym pracy więcej, niestety, choć ponętna jak Natalia Kukulska, która śpiewa: im więcej Ciebie, tym mniej, o bruk huknęła i bardzo się potłukła.

- a ZOHA?

- ZOHA też była, tylko do czego innego służyła, raz na kwartał wszyscy na 4 dni w teren jechaliśmy, by nie o bieżących tematach rozmawiać, tylko o rynku, o szansach, o potrzebach.

- czyli jednym słowem fałsz to był?

- tak.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

historia 2

- a druga historia, ta o 40 Roninach?

- nie o Roninach, tylko o menedżerach i nie 40, tylko 70. ta oczywiście prawdziwa jest, nawet mogę powiedzieć, że algorytmiczna jest. od kilku lat obserwujemy, badamy zależność pomiędzy poprawnym wykonywaniem najskuteczniejszych rzeczy, a jego wpływem na końcowy rezultat. dużo mierzymy i poprawność i jej wpływ na rezultat. i już kilka rzeczy wiemy.

- czyli to prawda?

- na razie tak, nie trafiliśmy jeszcze na sytuację, która by tą zależność sfalsyfikowała.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

historia 3

- ok, a trzecia?

- trzecia też prawdziwa jest i tu od razu do lektury Cię odsyłam, do lektury paradoksalnej psychologii, Sławka Jarmuża. tam rozdział 11 przeczytaj o prowokacyjnym przekonywaniu ludzi i o metodzie pytań paradoksalnych, którą zaproponowali jako narzędzie Wiliam B. Swann, Pellham i Chidester w roku 1988. Nie przegap tego, warto to przeczytać.

- no dobra, czyli wszystko już wiemy?

- teraz tak,

- a ty co teraz zrobisz, znowu usiądziesz?

- nie dziś już w ruchu do końca dnia zostaję i tobie tego też życzę, dzięki.

- nie mi tego życz, tylko Prawdzie.










10 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie