mityczne mięso, czyli rzecz o chaosie.

Aktualizacja: mar 20

w debiutanckiej odsłonie radia algorytmia pojawiło się hasło: „mięso”. nie trzeba chyba dodawać, że audycja o działaniach managera była, a ściślej mówiąc, o tym za co manager powinien być wynagradzany. i wtedy przyszło „mięso”, wiec teraz słów kilka o tym zjawisku.



a dla ciekawych audycji


mityczne mięso, to wyraz tęsknoty za świętym Graalem. mityczne mięso, to wołanie o konkret w sytuacji chaosu. To wołanie o porządek w nieprzewidywalnym świecie.

mityczne mięso to wołanie o metodę, o rozwiązanie. O cudowne rozwiązanie.

mityczne mięso to pojęciowy agregat, który mieści w sobie wszystkie tę tęsknoty, oczekiwania, a czasem i nasze lęki.

Zwróć uwagę, że dla jednego to, co nazywamy mięsem, dla kogoś innego absolutnie mięsem nie jest. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem naiwnego realizmu, czyli przedziwnego złudzenia w którym jesteśmy przekonani, że nasz świat jest identyczny ze światem naszego rozmówcy. A jeśli występuje potencjalna różnica, to „wystarczy” ją zniwelować dostarczając rozmówcy wiedzę, a w interesującym nas przypadku, dostarczając mu mityczne mięso.

- Weź i przeczytaj tę książkę - mówimy - tam jest samo sprzedażowe mięso - dodajemy. Albo: - O!, ten webinaria to sam konkret, samo mięso o zarządzaniu.

Więc łapiemy za książkę, więc włączamy webinar, z tą mniej lub bardziej uświadomioną tęsknotą, że oto tym razem, dotrzemy do mięsa. Do konkretu. Do metody. Konieczniej prostej, koniecznie skutecznej. Śmiertelnie skutecznej. Skutecznej śmiertelnie. Krwistej wręcz, jak dobry kawał mięsa.


mityczne mięso, to wyraz tęsknoty za świętym Graalem. ityczne mięso, to wołanie o konkret w sytuacji chaosu. To wołanie o porządek w nieprzewidywalnym świecie. całemu oznajmić, że my konkret robimy, żadne tam pitu-pitu, czy jakieś tam rośliny uprawiamy. My mięso. I tylko mięso. Paraliż wręcz ogarnia, gdyby nas ktoś oskarżył, że my mięsa nie oferujemy. Więc, hola hola, głowa do góry i przechodzimy do konkretu, do mięsa rzecz jasna.


Swoją drogą ciekawe jest, że gdy oczekujemy samego mięsa, to przecież gdzieś w tle jest to, czego nie oczekujemy. Skoro ma być samo mięso, to w domyśle jest również wersja mięsa z czymś. Dodatkami? Sosem?

Zasadne więc jest kolejne pytanie, czym jest mityczne „nie mięso” ?





Proponuję zatem, gdy kolejny raz ktoś powie, że oczekuje mięsa, to spytaj: co dokładnie masz na myśli mówiąc „mięso”. Spytaj: czego ode mnie oczekujesz, czego dokładnie potrzebujesz?


Na koniec, idąc mięsnym porównaniem, to warto zwrócić uwagę, że mamy różne rodzaje mięsa do różnych potraw. Mamy też różne sposoby przyrządzania mięsa. No i oczywiście całe spektrum diety bezmięsnej. Wygląda na to, że natura świata ciąży do różnorodności, a my myślący homo sapiens staramy się ową rzeczywistość upakować w pojęcia. Najczęściej ze szkodą dla rzeczywistości.


#radioalgorytmia

51 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie